Przejdź do głównej zawartości

Jedna firma perfumowa

Tak się jakoś złożyło, że od lat jestem wierną klientką jednej firmy produkującej perfumy. A zaczęło się od bardzo oklepanego i najpopularniejszego zapachu Dolce&Gabbana - Light Blue. Chyba wszyscy go mieli, a przynajmniej kojarzą zapach. Super świeży, morski i rozpoznawalny. Do dziś mam do niego sentyment i zawsze obejrzę się za osobą, która jest nim poperfumowana.
Potem przerzuciłam się na nico bardziej poważny zapach - Dolce&Gabbana for Women, który jest dość intensywny, ale nadal w kategorii świeżo-kwiatowych zapachów.
Obecnie od jakiegoś czasu trzymam się perfum Dolce&Gabbana The One, które są zdecydowanie owocowe. I mi osobiście kojarzą się z dorosłością.



Najlepsze z tego wszystkiego jest to, że to na bank nie ostatnie perfumy ze stajni D&G, bo kuszą mnie także inne flakony. Wszystkie one mają coś, co bardzo do mnie przemawia i dlatego od lat je kupuje.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Reklama z pomysłem

W dzisiejszych czasach liczy się pomysłowa reklama. Tylko taka zwróci na siebie uwagę i sprawi, że o danej marce będzie głośno. Czyli przyniesie zamierzony efekt. Czasem można spotkać się z naprawdę ciekawymi pomysłami i rozwiązaniami, które bawią i cieszą oko. Bo maraton pół godzinny na Polsacie wcale do mnie nie przemawia.

W opozycji do Greya

Nie, nie należę do fanek 50 twarzy Greya . Ja nie zdołałam przebrnąć przez tą kaszanę dla znudzonych kur domowych. Styl pisania woła o pomstę do nieba. Niestety, to nie dla mnie. Za to obejrzałam pierwszą sfilmowaną część tego wątpliwego arcydzieła... No cóż, bardziej ubawiłam się na 50 twarzach Blacka - humor z najniższej półki, ale mi zdecydowanie poprawił nastrój. W niektórych miejscach idzie się naprawdę głośno zaśmiać. Film ma specyficzne poczucie humoru, ale na babski wieczór jak znalazł. Film nie dla każdego, trzeba mieć dystans, bo to kino klasy z, ale dla relaksu jest ok.